ZIMA, ZIMA …

Kiedy już przyszła została w pełni zaakceptowana przez barbetki. To przecież wielkie urozmaicenie króciutkich jeszcze dni: biały puch, zamarznięty staw i wszędzie ślisko.

Jak tu pięknie ...

Jak tu pięknie …

... patrz na staw!

… patrz na staw!

Można stać na ... wodzie

Można stać na … wodzie

 i biegać

i biegać

Mój staw ! .... nie, bo mój!

Mój staw ! …. nie, bo mój!

ale kij jest jest mój.

ale kij jest jest mój.

Nie prawda, bo nasz.

Nie prawda, bo nasz.

This entry was posted in Uncategorized and tagged , , , , , , , , , , , . Bookmark the permalink.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *